Jakich błędów lepiej nie popełniać, by dłużej cieszyć się tuszem do rzęs

     Tusz do rzęs powinien nadawać się do użytku przez około pół roku, jednak przez kilka błędów, które popełniamy jego przydatność może skrócić się nawet do trzech miesięcy. Która z Was „pompuje” tusz do rzęs zamiast stopniowo wkręcać do niego szczoteczkę? Jeśli tak robicie, to warto wiedzieć, że podczas „pompowania” nabijamy do maskary powietrze, co ją wysusza i skraca jej przydatność.

     Bardzo ważne jest szczelne zakręcanie produktu. Jeśli pozostawiamy tusz otwarty lub niedokręcony, możemy się spodziewać, że po kilku dniach zgęstnieje i nie będzie nadawał się do użytku. Eksperci twierdzą, że ważne jest także mycie szczoteczki od tuszu przynajmniej raz w tygodniu. Dzięki regularnemu czyszczeniu jej włosie nie skleja się i nie zmienia kształtu a my możemy cieszyć się pięknymi rzęsami. A co zrobić kiedy jesteśmy w sytuacji awaryjnej i nasz tusz trzeba natychmiast przywrócić do życia? Możemy włożyć go na chwilę do gorącej wody, by zrobił się rzadszy. Innym sposobem jest dodanie do pojemniczka z tuszem  toniku lub kilku kropel płynu micelarnego. Takie działanie na pewno nie przyniesie długotrwałego efektu, ale kosmetyk na krótki czas zostaje przywrócony do użytku (do dwóch lub trzech tygodni).
  • Znane mi sposoby 😛 I tak wymieniam tusz co trzy miesiące 😛

  • Ja czyszczę wejście do opakowania i szczoteczkę 🙂 Chociaż są czasem takie tusze, które by się chciało by zastygły, bo żal wyrzucić, a są kiepskie 😀

    • Żal wyrzucić ale malować się nimi nie da. 😉 Też trafiłam na kilka takich przypadków.

  • Nie wiedziałam, że szczoteczkę od tuszu należy myć.

  • Zamiast toniku/micela (który często się nie sprawdza) lepsze są krople do oczu (tzw. sztuczne łzy). Ratują też czasem przy długiej pracy przy kompie 😛

    • Tonik i płyn micelarny można zastąpić kroplami do oczu, to też dobre rozwiązanie. 🙂

  • bardzo pomocna notka, teraz wiem jakie błędy popełniam i mój tusz szybko wysycha.. to pompowanie ehh :PP

    • Cieszę się, że post okazał się przydatny. Jak powietrze dostaje się do tuszu do rzęs, to ten zasycha, więc najlepiej unikać takiego "pompowania". 🙂

  • Dzięki za cenne wskazówki. Na pewno się do nich zastosuje.

  • zwracam uwagę na: szczelne zamknięcie, oraz staram się nie dostarczać powietrza do tubki, maskara służy mi od 3 do nawet 6 m-c

    • Oczywiście, to najważniejsze. Dzięki temu można dłużej cieszyć się tuszem. 🙂

  • Mistrzem niedokręcania tuszy jest moja mama, a ja mam wtedy ochotę ją rozszarpać 😀 Ciągle to robi, więc swój tusz chowam juz w kosmetyczce 😛

    • W takim razie Twoje tusze do rzęs wystawione są na dużą próbę. 😀 Masz przynajmniej pretekst do częstszego zakupu nowego kosmetyku. 😉

  • Bardzo pomocny wpis:)

  • Kiedyś tak właśnie pompowałam tusz. Ale oduczyłam się tego na szczęście.

  • o myciu szczoteczki nie słyszałam 😉 i chyba dziś umyje swoją bo tusz nieco skleja rzęsy, pozdrawiam 🙂

  • nie miałam go nigdy…

    • Ma dobrą szczoteczkę, fajnie podreśla rzęsy i nie skleja ich.

  • O tak wtłaczam mojemu tuszowi masę powietrza…nigdy bym nie pomyślała,że skróci to jego żywotność.

  • Moje tusze żyją wyjątkowo długo :D. Jeszcze żaden mi nie zasechł 🙂