Szkodliwe składniki kosmetyków chemicznych

     Z przesyłką od Biobeauty otrzymałam małą ściągę na temat szkodliwych składników kosmetyków chemicznych i chciałam się nią z Wami podzielić:
http://www.kosmetykiani.pl/2015/04/szkodliwe-skadniki-kosmetykow.html
http://www.kosmetykiani.pl/2015/04/szkodliwe-skadniki-kosmetykow.html
     Myślę, że takie informacje mogą się okazać przydatne przede wszystkim podczas wyboru kosmetyków dla siebie i analizy składów produktów.
  • uff… strach się bać 🙂 No ale poważnie – pakujemy w siebie chemię garściami, po co jeszcze dokładać w kosmetykach. Ja ostatnio staram się być nieco bardziej świadoma swoich wyborów…

    • Ta ściąga powinna być przydatna w dokonywaniu świadomych wyborów, jeśli chodzi o kosmetyki i produkty pielęgnacyjne. 🙂

  • Bardzo fajna i przydatna ściąga.

  • A ja nigdy nie czytam składów kosmetyków 🙁

    • Nie twierdzę, że trzeba analizować cały skład produktu, ale czasem warto zerknąć, czy nie ma w nim czegoś niepokojącego. 🙂

  • sporo tego ;/ fakt bardzo przydatne informację 🙂

    • Niestety, sporo. Warto zwrócić uwagę na wymienione składniki podczas zakupów.

  • fajnie zobrazowane 😉

  • Dobrze wiedzieć o takich sprawach. Ja staram się unikać kosmetyków ze szkodliwymi substancjami w składzie, ale nie zawsze mi to wychodzi

    • Trudno byłoby uniknąć wszystkich tych składników, ale dzięki takiej ściądze można dokonywać wyborów produktów bardziej świadomie.

  • Trują nas z każdej strony nie dziwie się,że panuje teraz wielki powrót do naturalnych kosmetyków 🙂

    • Teraz pojawia się coraz więcej kosmetyków naturalnych i bardzo dobrze. 🙂

  • Bardzo pomocna ściągawka 🙂 przyda się przy następnych zakupach 🙂 o niektórych szkodliwych składnikach nie miałam pojęcia 🙂

    • Mam nadzieję, że ściąga okaże się przydatna podczas zakupów. 🙂

  • bardzo ciekawa ściąga :))

  • Przydatna ściąga 🙂

  • Dobrze wiedzieć, czego unikać.

  • Oj, tak 🙂

  • ostatnio sporo widziałam w żelach u siebie sls i zastanawiałam się, czy faktycznie powinny tam być.

    • No i mamy odpowiedź. 🙂

  • Przyda się 🙂

  • super ulotka;)

  • Czasami w sklepie kompletnie nie patrzę na skład.. ; /

    • Im krótszy skład, tym lepiej. 🙂

  • Sole aluminiowe zatykają pory i mogą powodować problemy z węzłami chłonnymi. Pamiętam, że to mówiła mojej mamie lekarka. Nie powinno się, więc stosować antyperspirantów codziennie.

    • Dobra uwaga. Warto o tym pamiętać. 🙂

  • Ważne informacje i przydatne 🙂

  • Na pewno przydatne 🙂

  • Trzeba uważać i kontrolować, czego się używa, ale też nie można panikować 🙂 Używam odżywek i szamponów z SLS-ami, tak samo moja mama (i to od wieeelu, wielu lat) i jeszcze żyjemy 🙂 Powinny ich unikać osoby szczególnie wrażliwe, jednak ja jestem alergikiem i nic złego mi nie robią 🙂 Jeśli chodzi o parabeny w kosmetykach, to jest panika, ale nikt już nie mówi o tym, że można je też znaleźć w mrożonkach, sokach czy dżemach :p Wszystko z głową, najlepiej poczytać raporty badań nad danymi substancjami. Tak piętnowany formaldehyd, który podobno jest sprawcą wszystkiego zła, ma udowodniony szkodliwy wpływ jedynie na część zwierząt i osoby, które mają z nim kontakt w pracy zawodowej. Poza tym szkodzi tylko w formie gazu. Oczywiście części osób zaszkodził w tak dużym stężeniu, jak w odżywce Eveline, ale nie znaczy to, że od razu trzeba rezygnować ze wszystkich lakierów, które go zawierają (w mniejszych stężeniach i jesli nie robią nam krzywdy) 🙂

    • Nie da się uniknąć wszystkich szkodliwych składników chemicznych, tym bardziej, że pojawiają się coraz częściej i w coraz większej ilości nie tylko w kosmetykach ale i w produktach spożywczych. Ta ściąga nie jest po to, żeby wyeliminować te wszystkie składniki z naszego otoczenia, tylko po to, żeby bardziej świadomie robić zakupy i wybierać produkty dla siebie. Oczywiście, o każdym z nich można poczytać i dowiedzieć się czegoś więcej, to jest jedynie wiedza w pigułce. 🙂

    • Szanowna Pani szkodliwe składniki kosmetyków "chemicznych" odkładają się w organizmie i widoczne objawy ich działania występują wiele lat po ich użyciu ( nie są wydalane z organizmu np. zawarty w kosmetykach silikon ) – obawami są przeważnie choroby nowotworowe, zaburzenia gospodarki hormonalnej i wiele innych – następnego dnia czy tygodnia po użyciu takiego kosmetyku nie zaobserwuje Pani żadnych objawów.

    • Zgadzam się w 100% z wypowiedzią Pana Grzegorza. Skutki składników chemicznych zawartych nie tylko w kosmetykach ale i w żywności, możemy odczuć po latach.

  • Dobra przypominajka. Przy doborze kosmetyków zwracam uwagę alby unikać tych składników (oprócz parafiny) , ale też nie jest to skrajne unikanie 🙂

    • Nie można popadać w żadne skrajności. Wszystko z umiarem, ale warto zwrócić uwagę na skład produktu podczas zakupów. 😛

  • Przydatna sciągawka 🙂

  • Taki dobry wstęp ;p jednak uważam, że z tymi parabenami to trochę przesada. Nie do końca są one tak złe i tak bardzo szkodliwe jak co niektórzy twierdzą.

    • No tak, nie ma co panikować. 😉 Nie wyeliminujemy wszystkich szkodliwych składników z produktów, których używamy. Warto dowiedzieć się czegoś więcej na ich temat. Jeśli produkt zawiera parabeny ale działa i nie uczula, to dlaczego z niego zrezygnować. 😉 Dzięki tej "ściądze" mamy w pigułce informacje na temat tego, na co powinno się zwrócić uwagę i o czym warto się więcej dowiedzieć 🙂

  • ładują tej chemii tyle, że naprawdę ważne i przydatne jest wiedzieć czego unikać.

    • Zgadzam się, warto wziąć pod uwagę te wskazówki, a nawet poszukać dokładniejszych informacji na temat tych składników.

  • przyda się 🙂

  • Na samą myśl o tym wszystkim rozbolała mnie głowa, brzuch i zęby 🙁

    • Nie jest aż tak źle, nie można popadać w skrajności, chociaż kosmetyki naturalne również mogą się sprawdzić, jeśli chodzi o działanie. 🙂

  • bardzo przydatne 😉
    szkoda tylko że coraz więcej kosmetyków w swoim składzie zawiera szkodliwe składniki.. ;/

    • Coraz więcej tych składników w coraz większej ilości. :/

  • ten obrazek znalazłam już dawno w necie i co jakiś czas do niego wracam .
    warto wiedzieć czego unikać

    • Przydatna "ściąga", jeśli ktoś zwraca uwagę na skład produktów, które kupuje. 🙂

  • Przydatna notka, fajnie że pokazałaś nam jakich skladników unikać 😉

    • To tylko wiedza "w pigułce". Zawsze można się zagłębić w temat i poszukać więcej informacji na temat tych składników. 🙂

  • Czyli….co kupować ;<?

    • Produkty, które mają w składzie jak najmniej chemii i przede wszystkim takie, które działają. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, każdy dopiera produkt do swojej cery, rodzaju skóry, jednak czasem warto zerknąć na skład. 😉

  • jeżeli chodzi o szampony i kosmetyki do pielęgnacji twarzy to patrzę na skład. Jeżeli chodzi o żele pod prysznic i balsamy raczej nie 🙂

    • Ja też badam głównie składy produktów do pielęgnacji twarzy. 🙂

  • Takie wskazówki są przydatne, ale musielibyśmy odłożyć wtedy 99% produktów pielęgnacyjnych. Teraz nawet nie wiadomo czy warzywka są do końca zdrowe. Jest wiele szkodliwych substancji, których używamy nieświadomie 🙂
    http://dziennik-ali.blogspot.com/

    • To prawda, ale dzięki takim wskazówkom bardziej świadomie robimy zakupy. Nie unikniemy tych składników w 100%, ale możemy chociaż ograniczyć. 😉

  • nawet nie wiedziałam, że w pastach do zębów występują sylikony…

  • Bardzo przydatne, zadziwiła mnie informacja o fluorku w pascie, mam taka specjalną pastę leczniczą i tam jest zawartość fluorku opisano jako pozytyw:(

  • Nawet nie wiedziałam, że można tyle szkodliwych substancji napotkać w kosmetykach, bardzo dobrze, że się tym podzieliłaś 🙂
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

  • Ja staram się czytać składy, ale czasem mimo to decyduje się na jakiś zakup -bo jestem zwyczajnie ciekawa działania 🙂

    • Czasem kosmetyk, który ma niezbyt ciekawy skład, zaskakuje działaniem. Bywa i tak. 😉 Szkoda, że teraz we wszystkim jest tyle składników chemicznych.

  • Fajna taka ściąga:)

  • Przydatne info. Warto mieć umiar, ale w miarę możliwości unikać tego, co nam szkodzi.

  • Szkoda, że nie mam takiej ściągi u siebie. Przydałaby się. Miły gest ze strony firmy.

    • Możesz korzystać z tej ściągi, którą zamieściłam. 🙂

    • Racja! 🙂

  • Naprawdę można się przerazić.
    Do tej pory dużo słyszałam o szkodliwym wpływie SLS na włosy, parabenów na cerę i fluroków na zęby. Na pewno warto zapoznać się z tą listą.
    Dodaję do obserwowanych i będę wpadać tu częściej.
    W wolnej chwili zapraszam również do mnie (detailsrevolution.blogspot.com)
    Pozdrawiam!

    • Nie sposób uniknąć wszystkich tych składników, ale warto zwrócić uwagę na skład produktów podczas zakupów. 🙂

  • Większość to takie popularne składniki ;/

  • Przydatny post 🙂

  • Szkoda, że w sklepach jest tak mało kosmetyków, których skład byłby dla nas w 100% bezpiecznych. Wiadomo – na jedną z nas dany składnik nie działa, a u drugiej wywoła uczulenie, podrażnienie. Na mnie SLS-y nie działają niekorzystnie, a znam parę osób, które są wrażliwe na ten składnik 🙂

    • Ja rzadko sięgam po szampony, które mają w składzie SLS, chociaż szampony z zawartością tego składnika nie działają źle na moje włosy. Po prostu wolę produkty bardziej naturalne, oczyszczające.

  • Jako chemik wiem, że duża część tych substancji jest tylko promowana jako szkodliwie, specjalnie po to by producenci mogli pisać na opakowaniach "bez parabenów" – co jest prawnie zakazane, bo żadne badania nie udowodniły ich szkodliwości/

    • Możesz podać, jakieś przykładowe składniki takich produktów? 🙂

  • wow super ta ściąga powinno się z nią chodzić na zakupy.